03.09, poniedziałek:
Ma sobie człowiek dobry dzień, pisze spokojnie grę, dobił już do 3 tysięcy słów, ma rozplanowane, co będzie robił po dobiciu do dziennego limitu... a tu mu internet rzuca w twarz komiksem o piesku, który przestał być kochany przez człowieka, bo urósł. Pora na całodobową depresję.
Poza tym jak już wspomniałam, mamy już 3 200 słów w grze. Do 10 tysiaków jeszcze daleko, ale zawsze to bliżej niż dalej, prawda?
Dodatkowo zakodowałam już 3 zakończenia (nudne i dwa game overy). Jutro zajmuję się poprawą interfejsu gry (coś się znowu spierdzieliło z miejscami na zapis rozgrywki, wszystko się rozjechało), nadrabianiem zaległości i rozwijaniem kolejnych ścieżek historii. Będzie dobrze.
04.09, wtorek:
Wychodzi na to, że coś się wczoraj pomyliłam przy liczeniu i z 1800 słów, które musiałam nadrobić za weekend + poniedziałek napisałam tylko 500, a nie, że zostało mi ich 500 do napisania. Brawo ja. Na dzisiaj mam już 1950 słów do napisania za te wszystkie zaległości. Nie mam zielonego pojęcia, jak ja zamierzam dobić do 10 tys w terminie, zwłaszcza, że przepadają mi weekendy.
Zamiast po 600 słów dziennie, będę pisać po 400. Zajmie mi to dłużej, ale wyrobię się na 26.09 (termin wysyłania gry do Jester dla sprawdzenia błędów), więc gra będzie dostępna w okolicach 30.09. Może uda mi się wyrobić szybciej, może zrezygnuję z tych 10 tysięcy (więc rozgrywka będzie krótsza), zobaczymy. Trzymajcie kciuki, żeby się udało.
Niestety dziś nie udało mi się nic napisać, za to w miarę ustawiłam już wszystko, co tylko było do ustawienia na głównej stronie gry. Nie jest jeszcze dostępna do wglądu publicznego (chcę ją jeszcze pokazać Silentowi i trochę dopieścić pewne rzeczy, zanim będę mogła ją opublikować).
05.09, środa:
Jeśli ktoś się kiedykolwiek zastanawiał, dlaczego tak wolno idzie pisanie czegokolwiek, odkryłam właśnie powód: 90% czasu zajmuje szukanie odpowiedniej muzyki w tle. Osobiście polecam Everything Stays z Adventure time i Two birds on a wire Reginy Spektor. Ogółem bardzo polecam piosenki z kreskówek.
4110 słów <3 nadrobiłam dzisiaj, wczoraj i jeszcze 33 słowa z 700, jakie zostały mi po niedzieli i sobocie. Można być ze mnie dumnym. Jak możecie zauważyć, cały dzień to praca nad scenariuszem + lekkie poprawki interfejsu gry, o których pisałam już w poniedziałek.
Taka liczba słów oznacza, że mamy już jakieś 16/20 minut gameplayu (zależy od tego, kto jak szybko czyta), yay! Idę do przodu jak burza. Może jednak się uda wyczarować z tego całą godzinę, kto wie?
06.09, czwartek:
Nie mogę się kompletnie dzisiaj skupić, ale jakoś udało mi się dobrnąć do momentu w pisaniu, w którym gracz ma okazję zobaczyć świat oczami 7-letniej Rei :D. Zastanawiam się dalej nad dodatkowymi mechanikami, które można by zaimplementować w grze. Najpierw to powinnam sobie rozpisać całą fabułę od początku do końca, żeby móc zdecydować, co przyda mi się częściej niż tylko raz. Prawdopodobnie zrobię to w trakcie weekendu w wolnej chwili.
Dzienny próg ukończony + zostało już tylko 4 16 słów do napisania za zeszłą sobotę i niedzielę. Idziemy do przodu.
A to próbna wersja jednej z grafik, które przygotowuję dla oficjalnej strony gry :D.
07.09, piątek:
Niestety ze względu na inne obowiązki nie będę raczej w stanie wyrobić się z limitem w dniu dzisiejszym. Udało mi się za to ograć grę i poprawić kilka błędów. Jak na razie mam około 20 minut głównej fabuły (bez wliczania różnych opcji dialogowych, które prowadzą do złych zakończeń), więc nie jest tak źle. Próbowałam również czytać kwestie na głos i wyszło na to, że scena z Lucasem wymaga mocnych poprawek bo nie idzie tego normalnie przeczytać.
Mam też już w pełni gotową stronę, trzeba będzie tylko wrzucić inne screeny.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz