Wychodzi na to, że się przeziębiłam. Hah, nic nowego, mamy w końcu jesień. A co to za jesień bez choroby? :D
W końcu wyszło Titans i po pierwszym odcinku jestem tak cholernie podekscytowana, że nie mogę <3. Wszystko mi się podobało, Star skradła moje serce, "F*ck Batman" ma swoje dobre wyjaśnienie, Robin może mnie adoptować, z Garem poszłabym obrabować każdy sklep, a Rae to Rae, czyli czego chcieć więcej. Jedyne, na co mogę narzekać, to trochę za szybkie tempo na samym początku (jakby twórcy chwili jak najszybciej pozbyć się Arelli i wszystkiego, żeby Rav mogła wyruszyć w podróż na poszukiwanie Robina). A wy oglądaliście? Co myślicie? Chciałam nawet zrobić jakieś krótkie amv z klipami z serialu, ale potem mi się przypomniało, że mam zepsuty program.
I studia.
I że jeszcze trailera do gry nie zrobiłam, brawo ja.
***
W ogóle studia kradną mi zdecydowanie za dużo czasu. Po 6 książek na tydzień do czytania (a każda po 400 stron, hehe), a tu jeszcze pisanie mini-licencjatu, a tu eseje (no po co nam esej filozoficzny?), a tu jeszcze inne rzeczy. Człowiek wraca zmarnowany do domu i chciałby siąść do pisania gry, ale nie ma już kompletnie na nic siły, a trzeba jeszcze szykować się na następny dzień. Naprawdę, gdyby nie to, że lubię się uczyć nowych rzeczy, to rzuciłabym to wszystko w cholerę*.
***
Założyłam bloga o haftowaniu, jakby ktoś był zainteresowany, to zapraszam: klik! Na razie jest tam pusto, ale kiedyś w końcu coś wrzucę.
Planuję też pod koniec miesiąca rozpisać większą notkę o grze, ale pojawi się ona na stronie itch.io: co wyszło, co niekoniecznie, nad czym muszę popracować, pojawią się też nowe grafiki od Gwiazdeczki (yay!). Muszę tylko znaleźć czas, żeby się tym wszystkim zająć. Nie wiem w dalszym ciągu, co z pisaniem, bo ochotę mam, ale z pomysłami i czasem jest trochę gorzej :/.
***
Dzisiaj bardzo króciutko i bardzo nietreściwie, za co przepraszam. Trzymajcie się i do następnego!
*bardzo często narzekam na mój kierunek i chore wymagania wykładowców, ale prawda jest taka, że lubię to, czego się uczę, bo sporo z tej wiedzy mogę wykorzystać potem przy chociażby opowiadaniach (dzięki zajęciom z religii świata przynajmniej wiem, po co Vanity kruk). No i na żaden inny kierunek się nie nadaję, powiedzmy to sobie szczerze xD.
pozbyć się Arelli - to chyba nie była Arella, a tak mi się przynajmniej wydaje. W ogóle, kto się nie jara tytanami? Wiadomo, są niedociągnięcia i wykonanie momentami kłuje w oczy, ale sama koncepcja... no kurcze! ja chcę więcej, już, teraz! Aż chce mi się pisać... (chyba)
OdpowiedzUsuńA, i jeszcze jedno. Mogłabyś polecić jakąś stronę/y, na których można by znaleźć właśnie coś o religiach/mitach? Wiem, że można z tego czerpać garściami, ale siedzę tylko w mitologii nordyckiej, a chciałabym poszerzyć horyzonty.
UsuńCasting call dla tej postaci mówił o kobiecie, która jest matką Rachel, ma 40-50 lat, umiera w pierwszym odcinku i ma na imię Angela. Jak dla mnie brzmi to jak Arella, ale zobaczymy. Jeśli to nie ona, to jestem ciekawa, gdzie się zgubiła i czemu nie zajmuje się córką.
UsuńTytani rządzą <3 kocham ten serial. Robin może mnie adoptować.
Ze stronami jest trochę kiepsko, mogę polecić jedynie wykłady na moim uniwerku xD zazwyczaj jeśi chodzi o religie, to szukam sobie czegoś o tarocie, aniołach, ezoterycznym znaczeniu kryształów czy innej interesującej mnie kwestii i sobie kopię za informacją, która mnie zainspiruje, nie mam jakiś konkrentych stron, które zawsze odwiedzam, gdy potrzebuję informacji. No, może tylko Wikipedia.
Dzięki chociażby za tyle informacji. Zapomniałam już tych opisach castingowych, ale tak czy siak nie rozumiem... Będzie szukać/odkrywać swoją rodzinę (przerobiłam już z łącznie godzinę wywiadów z Teagan) i zaczynamy od śmierci Arelli? Wtf? Ona powiedziała, że nie jest jej matką, poza tym, trzymając się komiksu, Angela nie była wierząca (te krzyże to było takie - CO? O co choodzi?). Poczekamy, zoabaczymy. Jeszcze tylko 3 dni *skacze z radości*
UsuńJa nie rozumiem, ale się jaram. Jestem tym typem fana, który przyjmie wszystko, co mi podadzą xD.
Usuń