czwartek, 23 lipca 2020

Krótki update z życia, coby na blogu tak pustką nie wiało

Dzień dobry! :)
Pamiętam, że ostatni post, który już zleciał z bloga pojawił się jeszcze przed moją obroną, więc już oficjalnie mogę się pochwalić, że studia skończone, a licencjat obroniony na piąteczkę /o/.
*krótka przerwa na dziki taniec radości*
Ale dobra, nie po to tu przyszliśmy. Z informacji najnowszych: założyłam konto na Wattpadzie w celu zdobycia rozgłosu i sławy poszerzenia grona czytelników. Na razie znajduje się tam tylko Powrót do domu, ale tak jak obiecywałam, jak w końcu ruszę z Międzyżyciem, to będziecie mogli je czytać również tam (przy czym na Watt będzie się pojawiało z opóźnieniem w stosunku do bloga, żeby moi cudowni stali czytelnicy nie czuli się opuszczeni <3). Jakby ktoś chciał, to linkacz znajduje się tutaj: klik!
Tekst o Van liczy sobie na dzień dzisiejszy 23 strony minus prolog, który napiszę dopiero po skończeniu całości zamiast go milion razy przerabiać. Poza tym te 23 strony czeka kilka przeróbek, ale to później. Na razie miotam się pomiędzy "walić poprawki, zrobi się to później, na razie trzeba lecieć do przodu, bo w ten sposób to ja nigdy nic nie skończę" a "najpierw skończę tą książkę o Voodoo co sobie kupiłam dla researchu, bo nie dotarłam nawet do połowy, a informacje już mi drastycznie zmieniły dwie postacie i wpłynęły na rozumienie magii, jak będę tak pisać na pałę, to potem będę miała 3 razy więcej poprawiania". Życie autora takie ciężkie xD. Jedyne co wiem na pewno, to że gdy te 23 strony zostaną poprawione, to wysyłam je do bety z prośbą o rzucenie okiem, żeby wyłapać, czy przez przypadek nie wplątałam tam wątków, których nie powinno tam być lub co gorsze, nie rozwinęłam dostatecznie tych, które pojawić się mają.
Jakie mam dalsze plany? Ciężko określić. Do końca sierpnia mam wakacje, więc przez ten czas chcę się skupić na pisaniu. Potem czeka mnie albo robienie prawa jazdy, albo studia II stopnia, albo już prawdziwa praca, więc ten mój wolny czas zostanie drastycznie okrojony. W dalszym rozrachunku naprawdę chciałabym to dzieło prędzej czy później skończyć i wydać (a potem pisać drugą część, bo mam na nią tyle pomysłów, że mi głowę rozsadza i nie mogę się doczekać, aż się nimi podzielę ze światem). Z drugiej strony tak się zastanawiam, czy jestem w odpowiednim wieku, by bawić się w wdawanie książek i czy nie lepiej byłoby skupić się na razie na ich czytaniu. A potem sobie przypominam, że zanim ja cokolwiek skończę i spróbuję pójść do wydawnictwa, to wszyscy zdążymy osiwieć.
No, to właśnie przeczytaliście ścianę tekstu o niczym, dziękuję za zmarnowanie ze mną czasu :D. Dokądś z tym postem zmierzałam, ale jak zwykle w połowie mi się zapomniało, co chciałam osiągnąć. Dlatego nie przedłużając, do zobaczenia następnym razem! Miejmy nadzieję, że będzie to już prolog Międzyżycia, a nie kolejne nic Wartego Przeczytania.

4 komentarze:

  1. Zapełnianie pustki zawsze dobre xD
    Taaa, skąd ja to znam? Jak polecisz do przodu, to nagle się zorientujesz, że jednak byś coś pozmieniała i jeb cały tekst się wali, bo w zasadzie połowę rzeczy by człowiek chciał zmienić... Bezsensu...
    Ja tu jak zawszę będę grzecznie siedzieć w kącie i czekać na cokolwiek od ciebie, przy okazji skrobiąc własne teksty. Miejmy nadzieję, że nam obu pójdzie dobrze w tej kwestii.
    Gratuluję ocenki, życzę miłych wakacji i weny, a także dojścia do konsensusu w sprawie opowiadania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapełnianie pustki sensem życia :D.
      ~ Forło Cołelo 2020
      No i to jest najgorsze xD bo jest wena, jest chęć, pisze sobie człowiek spokojnie, a za trzy dni 5 stron tekstu leci do śmieci, bo kompletnie nie pasują do reszty dzieła.
      Ojej, dziękuję <3. I jak tam z tą betą, wróciła już do ciebie na stałe czy dalej pojawia się i znika?
      Dziękuję, również życzę udanych wakacji i totalnej czillery :D!

      Usuń
    2. Tsa, dokładnie. Życie pisarza, literally.
      Nekota była, niby wrócila na stałe, ale kontakt jest jakiś taki słaby na razie. Napisze rozdział, mam już jakąś taka 1/3 i jak skończę, to jej wyślę. Liczę, że do końca sierpnia go opublikuję.

      Usuń