Dzień dobry!
Mamy końcówkę lipca, piekielne upały, globalne ocieplenie i ambicje pisarskie, więc przyszła pora na rozplanowanie następnego miesiąca. Taki internetowy bullet journal, hihi.
Wydaliśmy NW jk w Google Play, jak chcecie sobie pograć, to zapraszam: klik! Pracując nad poprawkami do tej gry zaniedbałam trochę NW: Genesis i teraz muszę nadgonić prace przy jednym i przy drugim tytule. Pojawił się też trzeci projekt, który jak na razie ma zapewnić mi zaliczenie na trzecim roku studiów, a w dalszej perspektywie wylądować na Steamie.
Trochę trudno będzie z kodowaniem czegokolwiek, patrząc na to, że pierwszy weekend sierpnia mam zajęty (przyjeżdża do mnie osoba, której nie widziałam szmat czasu i jestem po prostu przeszczęśliwa), a tydzień po tym znikam na dłuższy czas, bo lecę na Księżyc (prawie dosłownie), a potem mam tydzień wolnego. Do zrobienia czegokolwiek zostaje mi więc ostatni tydzień sierpnia, który prawdopodobnie poświęcę na ogarnianie się i próby zrobienia czegoś pożytecznego ze sobą.
Swoją drogą: czy wiedzieliście, że po napisach końcowych w TTG!: To The Movies pojawia się scena z Tytanami z 2003 roku? Popłakałam się, jak mi bez ostrzeżenia internet rzucił nagraniem prosto w twarz. Polska premiera odbędzie się 10 sierpnia (a ja niestety ją przegapię -.-).
W sierpniu prawdopodobnie nie napiszę nic a nic, patrząc na to, ile mam rzeczy do ogarnięcia i zrobienia. Wrzesień może być odrobinę bardziej kreatywny z mojej strony, ale na ten moment nie jestem w stanie wam nic obiecać.
Dobra, kicam robić rzeczy,a nie tylko udawać, że je robię. Do następnego!
For
PS. Czy ktoś z was jest może zainteresowany czymś, co nazywa się "penpals"? Tak pytam z ciekawości.

Już lecę pobierać <3
OdpowiedzUsuńJakby nie patrzeć, od tego są wakacje, prawda? By odpoczywać. Udanego urlopu.
Widziałam ten fragment gdzieś na ig i miałam taką podjarkę, bo może w końcu stare dobre TT wróci.
Miłej gry :D! I dziękuję.
UsuńO Boru, płakałabym jak bóbr, gdyby Tytani wrócili ;_;
Zamawiała pani kopnięcie?
OdpowiedzUsuńUprzedziłam cię. Przyszłam Cie kopnąć, rozdział na blogu dodałam.
OdpowiedzUsuń